Dwa koczki na plecionce

Nareszcie lato się rozkręciło i przyszły upały! Ba, nawet woda w basenie dała radę się podgrzać na tyle, że ja – etatowy zmarźluch – w końcu do niego weszłam 😉 Taka pogoda nie sprzyja jednal rozpuszczonym włosom, które powodują nadmierne pocenie się karku i, w rezultacie, nadprogramowe problemy z rozczesywaniem kosmyków. Za to świetnie sprawdzają się wszelkie wysokie upięcia, z koczkami na czele! Dzisiejsza propozycja, nie ukrywam, jest bardzo pracochłonna, ale zdecydowanie z tych prostszych a bardzo efektownych inspiracji! 😀 No i w dodatku bez warkocza 😉 😉

DWA KOCZKI NA PLECIONCE

Potrzebujemy:

Zaczynamy od wydzielenia sporej części włosów w kształcie koła/owalu. Zewnętrzny okrąg powinien być mniej więcej równej grubości. Wewnętrzną część włosów związujemy gumką do włosów.

Począwszy od włosów po środku głowy z linii czoła, zaczynamy wydzielać małe kwadraciki włosów na pierwszą linię plecionki. Każdy kwadracik – które tworzymy wokół całej głowy! – wiążemy mini gumką. Staramy się, by kwadraciki były mniej więcej podobnej wielkości oraz żeby znajdowały się w rozłożeniu symetrycznym względem środka głowy.

Rozpuszczamy środkową część włosów i wydzielamy z niej mniejsze koło/owal. Ponownie tworzymy zewnętrzny okrąg równej grubości – przeznaczony na drugą linię plecionki. Środkową część włosów związujemy gumką.

Zaczynamy druga linię plecionki – wydzielając małe kwadraciki na zasadzie cegiełek. Do każdej wydzielonej części dodajemy po połowie włosów z sąsiadujących kiteczek z linii pierwszej, i związujemy mini gumką.

W ten sposób tworzymy całą plecionkę wokół głowy, z wszystkich rozpuszczonych włosów.

Rozpuszczamy włosy ze środka i prostym przedziałkiem dzielimy je na dwie, równe części. Obie związujemy w solidne kitki.

Do każdej kitki dodajemy po połowie mini kiteczek, z tym, że te z czubka czoła i z nad karku przeplatamy podobnie jak w Apple Pie. Związujemy całość dodatkową, nie za grubą, gumką.

Z powstałych kiteczek tworzymy dwa koczki na gumce. Świetnie się do tego nadają wypełniacze w rozmiarze dziecięcym (występują w dwóch kolorach) dostępne w sieci sklepów Rossmann.

Całość ozdabiamy bliźniaczymi spinkami – kokardami. U nas idealnie dopasowały się spineczki od Manili – i kolorystycznie, i wielkościowo, i wagowo – są bardzo leciutkie, przez co w ogóle nie obciążają koczków! 😀 A poza tym… no są po prostu naprawdę prześlicznie! 😀 😀

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Zwykła Matka napisał(a):

    Wygląda jak korona na głowie 🙂 Zastanawiam się skąd bierzesz tyle pomysłów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *