Kotek

Jak tam Wasz karnawał? Bawicie się gdzieś w tym roku? A Wasze dzieci? Nas nasze przedszkole tym razem “uszczęśliwiło” tematyką ludową – ale to jeszcze przed nami 😉 Dzisiaj natomiast przedstawiam Wam małego kotka, w którego dzień w dzień zamienia się Emma. Ma totalnego hopla ta punkcie kotów, mimo że jej osobista mama (tudzież ja 😉 ) ma na nie naprawdę niefajną alergię 😉 Na szczęście prezentowany dziś pupil przypomina bardziej różową kreskówkę niż prawdziwego sierściucha, i przytulam go bez strachu 😉

KOTEK

Potrzebujemy:

  • szczotkę/grzebień
  • gumki w kolorze włosów
  • ewentualne 2 wsuwki
  • kredki/farbki/cienie do twarzy

Zaczynamy od podziału włosów na dwie, równe części. Po obu stronach wiążemy, dość wysoko, dwa kucyki.

Każdy kucyk mocno rolujemy. Gdy włosy zaczną się nam “wyginać”, otaczamy je blisko wokół siebie, tak by powstał jak najbardziej odstający koczek. Innymi słowy – nie kładziemy zrolowanych włosów na głowie, a staramy się kolejne warstwy koczka układać w pionie.

Końcówkę włosów zbliżamy do dołu koczka i nakładamy gumkę – aby rulonik nam się nie rozwiązał. Dla pewności możemy wpiąć wsuwkę. Także za pomocą wsuwki możemy zamaskować ewentualny, odstający koniec zrulowanych włosów.

Teraz tylko makijaż (u nas, na zamówienie Emci, baaaaardzo różowy 😉 ) i ta dam – możemy miauczeć. I słowo, chciałam tego naszego kota odpowiednio przebrać w jakieś szaro-bure wdzianko, ale widocznie ten kot naprawdę wyskoczył nam z jakiejś chińskiej bajki i koniecznie musiał być różowy. No to jest. Przynajmniej trochę pręgowany 😉 😉 Miau! 😀

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.