Odwrotny warkocz dobierany

Najczęściej wybierając warkocz dobierany mamy na myśli ten tradycyjny (znajdziecie go o tu KLIK). Dzisiejsza propozycja jest odrobinę trudniejsza i – moim skromnym zdaniem – wymaga większej wprawy. Znam jednak osoby, którym (szczególnie czesząc siebie) o wiele lepiej leży w rękach

ODWROTNY WARKOCZ DOBIERANY

Potrzebujemy:

Zaczynamy wydzielając spore pasmo włosów z nad czoła i dzielimy je na trzy, mniejsze.

  • przekładamy pasmo zewnętrzne (u mnie prawe) POD pasmem środkowym
  • zaciskamy
  • przekładamy drugie pasmo zewnętrzne (u mnie lewe) POD pasmem środkowym (uprzednio prawym)
  • ściskamy

  • przekładamy pasmo zewnętrzne (u mnie prawe) POD środkowym
  • dodajemy do niego (również POD) pasmo z rozpuszczonych włosów
  • zaciskamy
  • przekładamy pasmo zewnętrzne z drugiej strony (u mnie lewej) POD środkowym
  • dobieramy do niego (również POD) pasmo z rozpuszczonych włosów
  • zaciskamy
  • kontynuujemy przekładanie i dobieranie aż skończą nam się luźne włosy
  • całość kończymy warkoczem na trzy (plecionym również na odwrót, choć wizualnie nie zauważymy różnicy)
  • koniec wiążemy gumką

I już! Powinniśmy uzyskać warkocz, który odstaje od głowy, jakby był pleciony oddzielnie a następnie przyklejony. Im dziecko ma grubsze włosy, tym wygląda atrakcyjniej. Na delikatnej główce Laury wygląda… równie delikatnie 🙂

Teraz pozostała jeszcze dekoracja. Dodajmy ozdobną gumkę, spineczki, kokardki albo opaskę do włosów – i już mamy śliczną, mocną i trwałą fryzurę na przedszkolną akademię czy wizytę u babci i dziadka 🙂

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Może Ci się również spodoba

10 komentarzy

  1. Kasia napisał(a):

    Dziś to mi nawet zwykły dobierany nie wyszedł, ale może po umyciu zbyt krótkich i zbyt gęstych włosów mojej niecierpliwej córki spróbuję jeszcze raz 🙂

    • Aleksandra napisał(a):

      O nie, nie! Byle nie prosto po myciu! Szczególnie gdy nie ma się wprawy lepiej jest odczekać jeden dzień. wtedy włosy się tak nie puszą i lepiej współpracują 🙂 Dacie radę, powodzenia! :*

      • Kasia napisał(a):

        Wiem, że zaraz po myciu się puszą, ale mojej uczennicy włosy się przetłuszczają i kilka dni po myciu już też nie chcą się ładnie układać.
        A w ogóle na zabawę włosami trzeba mieć czas a ja zwykle jestem poganiana przez córkę i męża, według którego to strata czasu… grrr 😀

        • Aleksandra napisał(a):

          O mamo, to chyba męża trzeba wysłać do mnie na szkolenie 😉
          Już wkrótce startuję z poradami od specjalisty (cykl „okiem fryzjerki”) i tam też będzie o przetłuszczających się włosach 😉

  2. Marta mamawbiegu.pl napisał(a):

    Ale piękny. Ja mam dwóch synów więc wiesz :0 Ale jak dopadam moja bratanicę, to… Muszę wypróbować.

  3. Magda Ruba napisał(a):

    Łał super! Jak tylko mojej córce urosną włosy, wrócę tu do ciebie po nauki:)
    Już link do twojego bloga w moich zapamiętanych, pozdrawiam

    • Aleksandra napisał(a):

      Bardzo się cieszę 😀 Nie wiem jakiej długości Twoja córcia ma włosy, ale już wkrótce startuję z całym zestawem dla naszych krótkowłosych księżniczek 😉 😀

  4. Małgorzata napisał(a):

    Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że tutaj trafiłam 🙂 Będę próbować na mojej Pierworodnej 🙂

    • Aleksandra napisał(a):

      Nawet nie wiesz, ja cieszą takie komentarze!! 😀 Próbuj, próbuj a potem prześlij zdjęcia – mam zamiar stworzyć galerię fryzur czytelników 😀 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *