Joanna i Michalina – mama i córka, weselnie

Mama Joanna po raz kolejny odwiedziła mnie w celu upięcia włosów na wesele. Ponownie wybrała upięcie, które tak bardzo przypadło jej do gustu – a wiem, że ma i wielu zwolenników pośród Was! 😀 Ostatnio inna Mama, Kasia, nazwała ten kok “uśmiechniętym“, pamiętacie? Nazwa idealna, skoro daje tyle radości! 😀 Tak czy owak, oprócz pozytywnego wpływu na czeszące, kok jest również niezwykle trwały. Poprzednim razem, Joanna miała go od czwartku aż do… poniedziałku! 😀 Wielkie “wow”, prawda? 😀

Tym razem również odwiedziła mnie Michalinka, która na wesele wybierała się razem z rodzicami. Żebyście widzieli jej uśmiechniętą buzię po zerknięciu w lustro 😀 😀 Nawet jeszcze bez “balowej” sukienki wyglądała jak śliczna, mała księżniczka! 😀 Ciekawe jak długo tym razem przetrwały ich upięcia 😉 😀 😀

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

20 + 8 =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.