Kalinka – warkocz ślubny

Jeszcze nie tak dawno podcinałam tej małej Królewnie włosy, by “nic nie trzeba było z nimi robić” – a już urosła nam panna, która chce mieć upięcia “tak jak Mama”! 😉 😀 I może tak jak Mama dokładnie nie było (w końcu był to Jej ślub!!), ale warkocz-prawie-jak-Mamy był zdecydowanie 😉 😀 Dodatkowo wybrane kokardeczki (pasujące kolorem do ślubnej sukienki) i… uśmiech z buźki pierwszej druhny po prostu już nie mógł zniknąć! 😀 To się nazywa zadowolony klient 😉 😀 😀

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

13 − eleven =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.