Warsztaty rodzinne, 11.10.2017

Nie sadziłam, że ta chwila tak szybko nadejdzie, ale stało się – dziś, oprócz Mamy i córeczek, na warsztatach gościłam również… Tatę! I nie, nie był tylko kierowcą 😉 Tata bardzo ambitnie uczestniczył w szkoleniu, wymieniając się z Mamą córciami i próbując wszystkich uczesań. Okazuje się więc, że moja działalność nie powinna nazywać się „Uczesz mnie, mamo!” a na przykład „Uczesz mnie, rodzicu!” czy coś 😉

Dzisiejsze warsztaty nie dość, że miały klimat rodzinny, to odbyły się na specjalne zamówienie (tak tak, jest taka możliwość!). Fryzur zatem było co niemiara – z każdych warsztatów tematycznych „po troszeczkę”. Były więc i kiteczki, i smoki, warkocze a nawet kok na gumce. A jak wyszło rodzicom (w szczególności Tacie? 😉 ) – zerknijcie na zdjęcia i sami oceńcie. Ja jestem dumna z całej czwóreczki! 😀 😀 😀

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. iwona i sławek napisał(a):

    dziękujemy bardzo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *