Dwie kiteczki na mini warkoczach dobieranych

Już nie raz Wam wspominałam, że moje dziewczyny mają włosy, które natrętnie wchodzą im w oczy. Czasem nie mam czasu ani (no cóż) cierpliwości aby pleść im wymyślne warkocze, jednak zwyczajna kitka z opaską rzadko się sprawdza. Szczególnie gdy w przedszkolu akurat są zajęcia ruchowe – w takie dni koniecznie muszę mocniej związać niesforne włosy. I w taki właśnie “dzień lenia” super sprawdzają się:

DWIE KITECZKI NA MINI WARKOCZACH DOBIERANYCH

Potrzebujemy:

Czesanie zaczynamy od podzielenia wszystkich włosów na dwie równe części. Jedną z wydzielonych części wiążemy dużą gumką tak, aby związane włosy nie przeszkadzały nam w czesaniu.

Z części rozpuszczonej wydzielamy średniej wielkości pasmo z nad czoła i zaczynamy pleść warkocz dobierany. Nie dobieramy jednak wszystkich włosów – te w linii nad uchem zostawiamy luźne. Warkocz pleciemy do 1/3 długości włosów i kończymy go mini gumeczką.

Bierzemy dużą gumkę i luźno łączymy gotowy warkoczyk z rozpuszczonymi włosami. Teraz rozpuszczamy włosy z drugiej strony głowy, wydzielamy średniej wielkości pasmo i pleciemy symetryczny warkocz dobierany.

I już! Teraz wystarczy związać wysoko włosy grubą gumką, łącząc warkoczyk z częścią rozpuszczoną. Na koniec wracamy do pierwszego warkoczyka i porządnie, symetrycznie łączymy go z pozostałymi włosami. Powinniśmy uzyskać dwie wesoło sterczące kitki z warkoczami mocno trzymającymi włosy z dala od oczu. Proste, a jakże efektowne 😀

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

14 myśli na temat “Dwie kiteczki na mini warkoczach dobieranych

  1. no i chyba mam pomysł na dzisiejsza fryzurę 🙂 Dzięki! Lecę młodą czesać 🙂
    PS Twoja gwiazda ma kolor wlosow o jaki ja musze walczyć farbą 🙁 A właśnie idę dziś do fryzjera 🙂

    1. Świetnie! 😀 koniecznie prześlijcie zdjęcie 😀 😀
      Ps. Ech, nic mi nie mów – ja już się poddałam. Żadna farba nie podołała 🙁 🙁 Ale życzę powodzeni! 😉 😀

      1. Na mnie działa jedna jedyna farba! Garniere nutriss cream 111+ 🙂
        Teraz się dokłądniej przyjrzałam Twoim fotkom i widze gdzie popełniłam błą, już wiem dlaczego nasze warkoczyki się poluzowały i straciły urok!

        1. Pewnie tak jak napisałam przy “Chince” poszłaś na łatwiznę i nie zainwestowałaś w mini gumki 😛 😉 (żartuję) Ale mam rację??? 😀 😀

    1. Bardzo się cieszę 😀 Ja mojej młodszej też takie robię, odrobinę zmodyfikowane. Postaram się wrzucić na stronę 🙂

Pozostaw odpowiedź Aleksandra Anuluj pisanie odpowiedzi

16 − 5 =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.