Szampon ułatwiający rozczesywanie marki Rossmann

Testowaliśmy, próbowaliśmy, zdjęcia porobiliśmy 😉 Jesteśmy gotowi – czas na recenzję! 😀 Na początku wakacji przedstawiłam Wam swoją opinię na temat Spray’u do rozczesywania włosów z serii ISANA, marki Rossmann. Teraz, do kompletu, podzielę się swoimi odczuciami na temat szamponu z tej samej serii 🙂

Nieraz Wam pisałam, że moje dziewczyny mają – przynajmniej póki co – farta z włosami. Umyją, rozczeszą, wysuszą, a wszystko to bez zbędnej szarpaniny i krzyków. Ich włosy po prostu się nie plączą. Niemniej, specjalnie na potrzeby testów, baaaardzo się postarałyśmy, aby jednak się poplątały 😉 Inna sprawa, że nawet ja „poświęciłam” moje długie włosy, które już takie proste w obyciu nie są, i umyłam je testowanym szamponem. Poniżej zatem, z czystym sumieniem, mogę przedstawić Wam nasze wnioski! (tak tak – nasze! Córy także wyraziły swoje opinie!)

KONSYSTENCJA

Szampon jest przeuroczy! Typowo „babski”, nawet bym rzekła. Różowe opakowanie, różowy (błyszczący!!!) płyn, długowłosa królewna na froncie. Na pewno przykuje uwagę wielu dziewczynek (a to im zazwyczaj plączą się włosy). Jednakże… są pewne minusy – w konsystencji właśnie. Moje córy od małego uczone są samodzielności, także w myciu głowy. Nie robią wszystkiego same, ale pomagają jak umieją. Dlatego też nie sprzeciwiam się, gdy chcą umyć sobie na wzajem włosy. Konsystencja szamponu jest bardziej lejąca niż gęsta co w porównaniu z dużym otworem do „wylewania” płynu, grozi zbyt dużą ilością dozowanego kosmetyku. Mniejsza szkoda, gdy zdołam podzielić to na dwie głowy 😉 o wiele gorzej, gdy spłynie między palcami prosto do wanny… Także, mimo iż piękny, mógłby być bardziej funkcjonalny – w końcu to produkt dla dzieci (a niektóre potomstwo trzeba gonić po łazience, już z wylanym szamponem na dłoni 😉 ).

MYCIE GŁOWY

To była dla mnie niespodzianka. Nie do końca przyjemna – ale naprawę zaskakująca! Szampon bardzo ładnie się rozprowadza i szybko zaczyna się pienić. Nie miałyśmy ani jednej „wpadki” ze szczypaniem w oczy, podejrzewam więc, że i o to zadbali producenci. Jest jednak jedno „ale” i, tak podejrzewam, może to tylko wyjaśnić bogaty skład szamponu. Zaraz po myciu włosów i dokładnym spłukaniu, stają się one bardzo sztywne i szorstkie. Wręcz niemiłe w dotyku. Jakbyście nagle oczyścili je dogłębnie z wszystkich zmiękczających/natłuszczających związków. Zdarzyło się to za każdym razem, na włosach całej naszej trójki. Za pierwszym razem byłam pełna negatywnej krytyki… do czasu rozczesywania i wysuszenia włosów! Okazuje się, że wspomniana szorstkość zupełnie nie wpływa na proces rozczesywania włosów (tak jak w opisie/reklamie szamponu – rozczesują się bardzo ładnie!!!), a włosy po wyschnięciu są delikatne, miękkie i błyszczące. Skąd taka podejrzana reakcja w czasie mycia? Pojęcia nie mam! Może ktoś z Rossmann’a podzieliłby się swoją fachową opinią 😉 . Jeżeli jednak zdarzy się Wam umyć włosy dziecka opisywanym dziś specyfikiem – nie wpadajcie w panikę! Sztywne włosy w cudownie „magiczny” sposób raz dwa wrócą do swojej o wiele przyjemniejszej formy! 😀

SKŁAD

Jak sami widzicie – bardzo bogaty. Są tego plusy i minusy. Już kiedyś pisałam, że kupując szampon dla dzieci, szczególnie tych najmłodszych, powinniśmy wybierać specyfiki jak najuboższe w skład. To samo dotyczy alergików (nie tylko skórnych). Z drugiej jednak strony, gdy dziecko ma uciążliwe w pielęgnacji włosy, taki „najprostszy” szampon może okazać się niewystarczającym. Szampon ISANA zawiera wiele substancji bezpośrednio wpływających na wygląd i jakość rozczesywania włosów, a to jego duży plus. Dodatkowo, znienawidzone przeze mnie elementy zapachowe są przy samym końcu, czyli jest ich naprawdę niewiele. I, mimo że cała nasza trójka to zdeklarowani alergicy – po regularnym stosowaniu szamponu nic nam się podejrzanego nie wydarzyło. Wręcz przeciwnie – Emmie nareszcie zeszła brzydka, żółtawa skórka z czubka głowy. Póki co zatem – jestem na „tak” 😉

DODATKOWE PLUSY

Najważniejszy dla mnie -> mocne, porządne zamknięcie, umożliwiające stawianie szamponu do góry nogami. Mam pewność, że płyn nie wyleje się w trakcie transportu, a poza tym stawianie na zamknięciu minimalizuje straty. Będziemy mogły wycisnąć szampon do ostatniej kropli (pozwalając mu swobodnie spłynąć między myciami głowy).

Najważniejsze dla dziewczyn -> zapach. Jest delikatny, trochę przypomina słodką, owocową gumę balonową, ale taką mniej chemiczną. Bardzo ładnie pachnie w butelce, ale też dość długo utrzymuje się na włosach. Dziewczynom bardzo przypadł do gustu! 🙂 Poza tym naprawdę ładnie się komponuje (zapachowo, ale i wizualnie 😉 ) ze spray’em do rozczesywania włosów. Także wszystko cacy 😀

PODSUMOWUJĄC

Ogólnie szamponowi z serii ISANA wystawiam opinię pozytywną, choć jest kilka niuansów wartych poprawienia, tudzież wyjaśnienia. Mam nadzieję, że kiedyś odkryję tajemnicę tymczasowej szorstkości włosów. Póki co jednak, będę używać ze spokojem ducha! 😀

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *