Niebieskie serce

Trochę mnie mniej jest aktualnie na blogu – razem z rodziną urlopujemy się właśnie nad morzem 😀 Korzystamy z pięknego słońca i wielu atrakcji, no i internety wszelkie poszły w odstawkę 😉 To nie jest jednak tak, że o Was nie pamiętam 😉 Mam jeszcze kilka foto-instrukcji w zanadrzu, które cierpliwie czekają na swoją kolej. Dziś doczekało się

NIEBIESKIE SERCE

Potrzebujemy:

Dzisiejsza inspiracja jest bardzo podobna do opisywanego jakiś czas temu serca z warkocza holenderskiego – szczególnie w podziale włosów. Wyodrębniamy dwie części włosów – na serce, i na okalający go warkocz. Część na serce, w kształcie owalu, powinna zaczynać się mniej więcej nad jednym uchem, rozchodzić po środku głowy i kończyć z boku karku (pod początkowym uchem). Związujemy ją gumką do włosów.

Z wszystkich pozostałych (rozpuszczonych) włosów, począwszy od skroni, zaplatamy warkocz holenderski pół-dobierany (tylko ze strony zewnętrznej!). Przedłużamy go warkoczem na 3 i kończymy mini gumką.

Rozpuszczamy włosy z części na serce i, stojąc po skosie do ramienia dziecka, dzielimy ją na pół pionowym przedziałkiem – tak, by przyszłe serce było proste gdy się na nie patrzy zza ramienia 😉 Jedną część związujemy gumką.

Z rozpuszczonych włosów wydzielamy pierwszą połówkę serca i związujemy gumką do włosów. Naokoło kiteczki zaplatamy warkocz holenderski pół-dobierany, dobierając włosy tylko do połowy serca i tylko z zewnętrznej strony. Dalej ciągniemy warkocz na 3 i kończymy go mini gumką.

Wydzielamy symetryczną drugą połówkę serca i również zaplatamy warkocz holenderski pół-dobierany.

Kitki rozpuszczamy, ostrożnie zaczesujemy aby pozbyć się przedziałka, dodajemy od spodu warkocz-opaskę, po czym całość wiążemy gumką do włosów. Zbieramy razem warkoczyki i wiążemy je mini gumką. Obie kitki łączymy razem kolejną gumką.

Za pomocą barwnika (u nas niebieski cień do powiek) ostrożnie kolorujemy warkoczykowe serduszko. Ja użyłam do tego palca 😉

Na koniec do fryzury dodajemy kokardę w odpowiednim kolorze. U nas jest to błyskotka od Fryzurki Laurki – nadała się idealnie! 😀

Uff, koniec 😉 Nie, nie czesania – bo nie było takie trudne, prawda? Foto-instrukcji koniec – mogę z czystym sumieniem wrócić do reszty wczasowiczów 😉 Serdeczne pozdrowienia z Jastrzębiej Góry!! 😀 😀 😀

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *