Mini warkocz dobierany z plecionką po bokach

Kolejna odsłona propozycji na miksowanie warkocza z plecionką, tym razem w wersji dla krótkowłosych księżniczek. I tym razem również całość kompozycji dopełnia przepiękna, mięciutka spinka-kokarda od Pani P.! Uwielbiam moją Emmę w tym delikatnym brzoskwiniowym kolorze. Poza tym ta fryzura jest świetna i ze względów praktycznych – warkocz trzyma włosy z dala od oczu, a plecionka podtrzymuje krótkie, nierówne kosmyki, nadając im bardziej estetycznego wyglądu. Zapraszam więc na foto-instrukcję do

MINI WARKOCZA DOBIERANEGO

Z PLECIONKĄ PO BOKACH

Potrzebujemy:

Zaczynamy od wyodrębnienia prostokątnego fragmentu włosów, począwszy od czoła, wzdłuż głowy aż do jej środka. Wiążemy go tymczasowo gumką do włosów.

Włosy po obu stronach głowy również wiążemy gumkami. Rozpuszczamy środkową część i zaplatamy drobny warkocz dobierany, kończąc go mini gumką.

Rozpuszczamy jedną z bocznych części i za pomocą mini gumeczek tworzymy małą plecionkę:

  • prowadzimy pionowy przedziałek wydzielając nim wszystkie włosy znad skroni
  • zakładamy mini gumkę
  • prowadzimy kolejny pionowy przedziałek, wydzieloną część dzielimy na dwa kwadraty i do każdego z nich dodajemy po połowie włosów z pierwszej kiteczki – oba wiążemy gumkami

  • prowadzimy ostatni pionowy przedziałek, wydzielamy część włosów w kształcie pionowego prostokąta (patrząc z boku), dodajemy do niego obie kiteczki i wszystko wiążemy razem mini gumką
  • symetryczną plecionkę tworzymy z drugiej strony głowy

Wszystkie powstałe w ten sposób (trzy) kitki wiążemy razem ostatnią mini gumką i ozdabiamy jakimś dodatkiem do włosów (ozdobna gumka, kokarda, spinka, wstążka lip.). U nas właśnie w tym momencie pojawia się delikatna spinka-kokarda od Pani P. 😀 Pasuje idealnie – i rozmiarowo i kolorowo 😀 !

A Wy jakie dodatki lubicie najbardziej? 🙂

Wykorzystaną kokardę od Pani P. z serii Panna M – LODOWA BRZOSKWINIA możecie kupić o tu: KLIK

Ale zanim wybierzecie się do sklepu on-line polecam zerknąć na KONKURS, w którym do wygrania jest zniżka aż 70% na wszystkie cuda od Pani P. 😀 Serdecznie zapraszam 😀 😀

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Może Ci się również spodoba

10 komentarzy

  1. Dla mnie, taty 9-miesięcznej córy, bomba. Nie wiedziałem, że jest tyle sposobów czesania dziewczynek. Muszę tylko poczekać, aż trochę jej włosy urosną. 🙂

    • Aleksandra napisał(a):

      Super 😀 Moja Emma ma teraz 2 latka z hakiem ale już od jakiegoś czasu tak ją czeszę. Mam nadzieję, że i Twoja córeczka w końcu się doczeka pięknych fryzurek 😀 😀

  2. Magda/AsertywnaMama.pl napisał(a):

    przyznaję, że bardzo mi się podoba ten pomysł na bloga (mimo, że osobiście mam na stanie synka). A myślałaś o tym, by robić także filmiki czy też gify – cały proces w przyspieszonym tempie?

    • Aleksandra napisał(a):

      Dziękuję 🙂
      Myślałam o filmikach, ale… ze sprzętem, którym dysponuję potrzebuję dodatkowej osoby do pomocy, a najczęściej jestem sama gdy czeszę 😉 No chyba, że zamontuję sobie kamerkę na suficie 😛 😛 😀
      Co do gifów, to nie za bardzo orientuję się, jak miałoby to wyglądać – musiałabym zbadać temat „czym to się je” 😉 😀

  3. Kiedy widzę takie upięcia wzbudza we mnie zachwyt. Nie sądzę jednak, aby udało mi się coś takiego wyczarować.

  4. Magdalena Michalak napisał(a):

    Woooow, ale świetne miejsca i jaka moc inspiracji 🙂 Moja córka ma bardzo długie włosy, za pupę i ani myśli ich ścinać 🙂 Ja umiem robić jedynie zwykłego warkocza i kłosa 🙂 Na pewno będę do Ciebie zaglądać, bo odczuwam ogromną chęć nauczenia się robić zróżnicowane fryzury mojej Lilci 🙂 Pozdrawiam ciepło 🙂

    • Aleksandra napisał(a):

      Bardzo dziękuję 😀 I wiesz – i kłos, i zwykły warkocz są w foto-instrukcjach 😀 Więc nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś wzięła udział w konkursie 😀 😉 (tym bardziej, że wiele osób ma problem z kłosem 🙂 )

  5. Joanna napisał(a):

    Ale to pracochłonne. Ja rano najczęściej czeszę córkę w kucyk, bo nawet na warkocz brak nam czasu. Ale na okazje można zaszaleć 🙂

    • Aleksandra napisał(a):

      Hm… powiem szczerze, że moją starszą córę to czeszę prawie codziennie przed przedszkolem. Ale młodszą w bardziej skomplikowane fryzury dopiero po drzemce „po śniadaniu” – bo jak tylko się kładzie spać to wszystko rozwala, a mnie skręca 😛 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *