Kok na gumce – wersja podstawowa

Wystarczy wpisać w jakąkolwiek wyszukiwarkę słowo „kok” a internet zaleje nas tysiącem zdjęć fryzjerskich cudów. Zanim jednak zaczniemy ćwiczyć i produkować bardzo skomplikowane koki na głowach naszych księżniczek, proponuję dobrze opanować

PODSTAWOWY KOK NA GUMCE

Potrzebujemy:

Zaczynamy od zaczesania włosów na gładko w wybranym przez nas miejscu głowy (bardziej z tyłu, po środku, może z boku? Bez względu na wybrane miejsce kolejne kroki będą takie same) i związania ich gumką do włosów.

Na powstałą kitkę nakładamy specjalną gumkę do koka. Moja Laura ma jeszcze cienkie włosy, dlatego też wybrałam gumkę niewielkiej wielkości-grubości.

Włosy z kitki rozkładamy mniej więcej równo, promieniście na gumce, tak aby ją w całości zakryć.

Tak rozłożone włosy obejmujemy kolejną gumką do włosów – nakładamy ją na włosy osłaniające wypełniacz.

Końcówki włosów ostrożnie zbieramy razem, rolujemy je i okręcamy wokół powstałego koka.

Aby wszystko nam się nie rozpadło dyskretnie przypinamy zrolowane włosy wsuwkami.

I jest – kok na gumce. U nas bardzo skromny, w dodatku troszkę odstający (im dłuższe włosy tym ładniej można takiego koka nimi wypełnić) ale w moim zamyśle jest to tylko podstawa do bardziej oryginalnych fryzur jak choćby uczesania a’la dobierana pizza. 

Pamiętajmy!

  • dobierzmy wypełniacz w kolorze włosów
  • nie przesadzajmy z wielkością/grubością gumki – delikatne, cienkie włosy nie pokryją takiej bardzo pufiastej
  • zwróćmy też uwagę na kolor i długość wsuwek – dobrze, aby były niewidoczne dla oka, dobrze ukryte we włosach
  • aby kok był bardziej płaski niż odstający nie nakładajmy ostatniej gumki na rozłożone promieniście włosy, ale od razu przypnijmy je wsuwkami.
Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Może Ci się również spodoba

14 komentarzy

  1. Kilińska napisał(a):

    Właśnie potrzebowałam czegoś takiego na basen, pod czepek dla córki. Jedynie zrezygnuję z tego wypełniacza. Jakoś jej jak zawinę te dookoła tej gumki te włoski:) Dzięki

    • Aleksandra napisał(a):

      Super 😀 Moja córa niestety ma jeszcze mizerne włosy – wypełniacz optycznie zwiększa koka i nadaje mu ładniejszy kształt. Ale jak włosów jest dość to nic nie stoi na przeszkodzie, aby z niego zrezygnować 🙂 Miłego pływania 😀 😀

  2. Monika | Kamperki napisał(a):

    piękny 🙂 czekam na gąszcz włosów u córki i będę robić 🙂

  3. MamaKarolina napisał(a):

    Ja to zawsze podziwiam te wszystkie fryzury, które tworzysz! Chociaż u mnie kok się nigdy nie sprawdzał, ponieważ mam za ciężkie włosy i trzeba było przypinać milion dodatkowych spinek, a i tak nie zawsze się trzymał… Za to jestem zakochana w warkoczach!

    • Aleksandra napisał(a):

      No tak – jak się ma na głowie „za dużo” to też nie zawsze jest się z czego cieszyć 😉 Nic się nie martw – mam jeszcze „kilka” pomysłów na warkocze 😉 😀

  4. Zwykła Matka napisał(a):

    Kiedyś robiłam takie podwójne koczki młodej, ale jakoś nie chce już by tak ją czesać 🙁

    • Aleksandra napisał(a):

      No cóż – dzieci rosną, uczą się mieć własne zdanie a te niekoniecznie pokrywa się z naszą wizją 😉

  5. Moja licealna fryzura 🙂

  6. Justyna Ck napisał(a):

    Piękne ma włosy ! Zawsze fryzury tego typu u małych dziewczynek kojarzą mi się z baśniowymi wizualizacjami księżniczek. 🙂

  7. Ania Ślebioda napisał(a):

    Muszę zrobić mojej bratanicy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *