Gosia i Antosia – mama i córka, weselnie

Podobno Panna Antosia to niecierpliwa dusza 😉 Piszę „podobno”, bo jako moja modelka była niesamowita! Siedziała prościutko i cierpliwie do ostatniego loczka. A nawet potem, gdy czekała na równie grzeczną Mamą, cały czas uważała na fryzurkę 😉 Wierzę zatem, że upięcie wytrzymało do samego rana 😉 Co do Mamy… to nie jestem pewna, bo w weselnych planach była przewidziana… jeziorna kąpiel!! A mimo inwestowania w jak najlepsze kosmetyki – no przygody z jeziorem to loczkowe włosy mogą nie przetrwać 😉 😉 😉 Jesteście świetne dziewczyny!! 😀 😀

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.